MARYJA WZÓR ŚWIĘTOŚCI. Zobacz większe

MARYJA WZÓR ŚWIĘTOŚCI.

Nowy

Anna Gąsior, ks. Piotr Łabuda, ks. Janusz Królikowski

: Theologumena
: Teologia dogmatyczna
: Książki

14,00 zł

Opis

Książka powstała na podstawie rozważań i dyskusji podczas IV Bocheńskiego Sympozjum Mariologicznego, które odbyło się 23 września 2006 r. Rozważania w niej zawarte dotyczą Maryi jako niewiasty nadziei, kobiety wiary i świętości, kobiety, która kocha, by w zapatrzeniu na Nią szukać naszej jedynej drogi do zjednoczenia w miłości z Bogiem.

Więcej informacji

ISBN 978-83-733250-7-4
rok wydania 2007
typ wydania1 1
ilość stron 165
format 11

Opinie

Na razie nie dodano żadnej recenzji.

Napisz opinię

MARYJA WZÓR ŚWIĘTOŚCI.

MARYJA WZÓR ŚWIĘTOŚCI.

Spis treści

Anna Gąsior
Wprowadzenie

Jacek Bolewski SJ
Cała Święta, Niepokalana
Ewolucja w ujęciu „doskonałości”
Ambiwalencja „świętości”
Świętość i poświęcenie Jezusa
Pierwsza wśród świętych...
Ilustracja świętości

Danuta Mastalska
Wierząca
Błogosławiona, która uwierzyła
Magnificat – „portret duszy” Maryi
Wiara Maryi zakorzeniona w słowie Bożym
Owoce słowa: syntonia z Bożymi myślami i wolą
Uwagi końcowe

Ks. Ryszard Nowak
Maryja – Niewiasta nadziei
Biblijne rysy nadziei
Maryja w nadziei Izraela
Nowa Córa Syjonu
Nowa Arka Przymierza
Maryja znakiem nadziei dla Kościoła

Ks. Janusz Królikowski
Maryja – kobieta, która kocha
Płomienna miłość
Miłość w życiu Maryi
Miłość oblubieńcza
Miłość w Bogu
Pełnia miłości

Anna Gąsior
Maryjny wzór świętości w kazaniach św. Bernarda z Clairvaux
Świętość Maryi przed zwiastowaniem
Świętość Maryi po zwiastowaniu
Pokora życia ukrytego
Pokora mimo wybrania – oddanie Bogu wszystkiego
Pokora służby dla wszystkich
Maryja uwielbiona w niebie wzorem i pomocą w drodze do świętości

Ks. Janusz Królikowski
Piękno manifestacją świętości Maryi
 

Fragment

Ewolucja w ujęciu „doskonałości”

Wyjdźmy od Nowego Testamentu, gdzie przymiot „niepokalaności” (amómos) jest odnoszony z jednej strony do Jezusa Chrystusa, z drugiej strony do złączonej z Nim Eklezji jako całości oraz do jej członków, osób wierzących. W odniesieniu do Jezusa określenie Go jako „niepokalanego” pojawia się dwa razy, zawsze w związku z ofiarą. Chrześcijanie mają pamiętać, że są zbawieni „drogocenną krwią Chrystusa, jako baranka niepokalanego i bez zmazy” (1 P 1,17n). Druga wzmianka dopełnia spojrzenie na Jezusa. Jego zbawcze dzieło, w którym oddał życie jako baranek ofiarny, jawi się jako dzieło Bosko-ludzkiego Pośrednika Nowego Przymierza, nowego i ostatecznego Arcykapłana, który „przez Ducha wiecznego złożył Bogu samego siebie jako niepokalaną [amómon] ofiarę” (Hbr 9,14). Na tle kultu Przymierza, gdzie skuteczność ofiary wymagała braku „pokalania” – zarówno kapłana, jak i ofiary – List do Hebrajczyków ukazuje tajemnicę Chrystusowego dzieła na tle pozytywnym: w Jezusie mamy Arcykapłana „świętego, niewinnego, nieskalanego [amiantos]” jako „Syna doskonałego [teteleiómenon – wydoskonalonego]” (7,26n), „doświadczonego we wszystkim na nasze podobieństwo, z wyjątkiem grzechu” (4,15). Jako wcielony Syn Boży, którego świętość oznacza wolność od grzechu, może On znosić naszą grzeszność w ofierze złożonej „raz na zawsze” (9,12.26).
Co znaczy przejście od „niepokalaności” Chrystusa i Jego ofiary do pozytywniejszej „doskonałości”? Pomocne będzie sięgnięcie do starotestamentowego korzenia greckiego amómos, do hebrajskiego tamim, oznaczającego doskonałość, która w kulcie wyraża się właśnie jako niepokalaność . W odróżnieniu od greckiego pojęcia, brzmiącego negatywnie, w jego hebrajskim odpowiedniku dominuje sens pozytywny. Jednak i hebrajskie tamim ukrywa napięcie – nie tylko jako „niepokalanie”, lecz i w określeniu doskonałości...
Wymowne jest, iż pojęcie doskonałości stosuje się w Starym Testamencie nie do Boga, którego wyróżnia świętość, a jedynie do stworzenia . Doskonałe są Jego dzieła; najczęściej tak jest określane Prawo (Ps 19,8) i związana z nim droga (Ps 18,33), natomiast w stosunku do ludzi wyrażenie to pojawia się np. jako określenie Noego (Rdz 6,9), pięknej oblubienicy (Pnp 5,2), tych, którzy postępują zgodnie z Prawem (Ps 119,1), i wreszcie pierwszego człowieka w tajemniczym, mitycznym opisie, zawartym u proroka (Ez 28,15). Dalej uderza to, że w greckim przekładzie Septuaginty tamim i jego znaczenia rozkładają się na dwa pojęcia: z jednej strony pojawia się amómos (w odniesieniu do Prawa, jego drogi i do pierwszego człowieka), z drugiej strony teleios (o Noem i oblubienicy).
W pierwszym przypadku tło stanowi grzeszna sytuacja człowieka i braki, jakie stąd wynikają. Jest to wyraźne w ujęciu Prawa jako przestrogi przed grzechami. Bardziej tajemniczo jawi się stan królewskiego stworzenia z początku – jakby cheruba, który przebywając „w Edenie, ogrodzie Bożym”, był początkowo „doskonały [amómos] w postępowaniu swoim”, ale dalej słowo Boże wyrzuca mu: „Serce twoje stało się wyniosłe z powodu twej piękności, zanikła twoja przezorność z powodu twego blasku. Rzuciłem cię na ziemię, wydałem cię królom na widowisko” (Ez 28,13-17). Jego tamim jako amómos, czyli stan „niepokalany”, zakłada przeto grzeszne „pokalanie”, związane z utratą pierwotnego stanu. Z drugiej strony – w odniesieniu do Noego lub oblubienicy z Pieśni nad pieśniami – doskonałość oznacza pozytywnie postawę nie tylko wyróżniającą człowieka na tle grzechu, którego udaje mu się unikać (jak u Noego w odróżnieniu od innych współczesnych), ale także wskazującą piękno ludzkiego wnętrza, otwartego na miłość – ludzką i Boską; dlatego teleios odnoszone jest w greckiej Septuagincie do człowieka, który służy Bogu „sercem doskonałym” , a zatem odpowiada Mu w pełni miłością: z całego serca, z całej duszy, ze wszystkich sił (por. Pwt 6,5; 10,12).
W świetle tych obu rodzajów starotestamentowych wypowiedzi nasuwa się wniosek: tamim objawia się z jednej strony jako „niepokalanie”, czyli jako „brak braku”, związanego z grzechem albo niedoskonałością ludzkiej ofiary, z drugiej strony wyraża doskonałość pozytywnie, czyli nie na tle braku, ale w odniesieniu do całości samego Boga, Jego świętości, którą można pojąć jedynie w całościowej odpowiedzi na nią.
Dopełnienie tej ewolucji w kwestii doskonałości przynosi Nowy Testament. Skoro w Osobie Jezusa Chrystusa stworzenie stało się dzięki Wcieleniu częścią samego Boga, jest odtąd możliwe mówić o doskonałości Boga. Dlatego Jezus oczekuje od swych uczniów: „Bądźcie więc wy doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski” (Mt 5,48). Paralelny tekst Ewangelii Łukasza dopowiada: „Bądźcie miłosierni, jak Ojciec wasz jest miłosierny” (Łk 6,36). Złączenie doskonałości z miłosierdziem objawia znowu List do Hebrajczyków. Obie cechy wyróżniają tu Jezusa jako Syna Bożego, który dzięki swemu wcieleniu „musiał się upodobnić pod każdym względem do braci, aby stał się miłosiernym i wiernym arcykapłanem wobec Boga dla przebłagania za grzechy ludu. W czym bowiem sam cierpiał będąc doświadczany, w tym może przyjść z pomocą tym, którzy są poddani próbom”. W ten sposób wypełnił się plan Ojca, który ze względu na wszystkich ludzi „przewodnika ich zbawienia udoskonalił przez cierpienie” (2,17n.10). „A wydoskonalony pod każdym względem, stał się sprawcą zbawienia wiecznego dla wszystkich, którzy Go słuchają” (5,7-9).
Przejście od ujętej negatywnie „niepokalaności” do pozytywnej „doskonałości” łączy się więc z objawieniem doskonałości jako miłosierdzia. Doskonałość ofiary Jezusa nie znaczy na pierwszym miejscu wolności od braków, ale ma sens istotnie pozytywny: jest obrazem doskonałości Boga, Jego nieskończonego miłosierdzia. To nas otwiera na kolejny wymiar ewolucji biblijnej – w odniesieniu do świętości.