Obniżka! SŁUCHAJĄC GŁOSU PANA Biblijne refleksje o powołaniu Zobacz większe

SŁUCHAJĄC GŁOSU PANA Biblijne refleksje o powołaniu

Nowy

ks. Michał Bednarz

: W Kręgu Słowa
: Biblistyka
: Książki

16,00 zł

-20%

20,00 zł

Opis

Książka pod względem zawartości treściowej i struktury została pomyślana jako pomoc na drodze zarówno rozpoznania powołania, jak i jego pogłębienia w świetle Pisma Świętego oraz w oparciu o wypowiedzi Jana Pawła II. Przede wszystkim jest ona przeznaczona dla kandydatów do kapłaństwa, ale nie tylko. Powołanie jest bowiem problemem, przed jakim stają wszyscy ludzie.

Więcej informacji

ISBN 978-83-733272-2-1
rok wydania 2009
ilość stron 168
format B5

Opinie

Na razie nie dodano żadnej recenzji.

Napisz opinię

SŁUCHAJĄC GŁOSU PANA Biblijne refleksje o powołaniu

SŁUCHAJĄC GŁOSU PANA Biblijne refleksje o powołaniu

Spis treści

Wstęp


I. PAN WOŁA – CZŁOWIEK ODPOWIADA

1. Bóg woła – Powołanie Abrahama (Rdz 12,1-4)
2. Pustynia i samotność wychowują Bożego wysłańca – Pobyt Mojżesza na pustyni (Wj 2,11-22)
3. Człowiek może odrzucić Bożą propozycję – Powołanie Mojżesza (Wj 3,1-19; 4,1-14.18)
4. Gotowość w pełnieniu powołania – Powołanie Izajasza (Iz 6,1-8)
5. Dramat powołania – Powołanie Jeremiasza (Jr 1,4-10; 20,7-13)
6. Zdobyli się na radykalny krok – Powołanie pierwszych uczniów (Łk 5,1-11)
7. Ale to On ich wybrał – Powołanie Dwunastu (Łk 6,12-15)


II. TRUDNE WEZWANIE

8. Posyła na trudną pracę (Łk 10,1-12)
9. Pójście za Nim wymaga wyrzeczeń (Łk 9,57-62)
10. Poddać się wymaganiom większej miłości (Łk 12,13-21)
11. Wyrzec się ludzkiej miłości dla miłości większej (Mt 19,8-12)
12. Służyć ludziom (Hbr 5,1-4)
13. Być solą ziemi i światłem świata (Mt 5,13-16)
14. Odpowiadać za innych i za siebie (1 Kor 9,16-27)


III. TRUDNE WYMAGANIA

15. Na Nim budować swoją przyszłość (Mt 7,24-29)
16. Przyjąć Jego słowo (Łk 8,4-15)
17. Przyjąć Jego trudne zasady (Mt 5,1-12)
18. Błogosławieństwa uczynić programem życia (I) (Mt 5,3-5)
19. Błogosławieństwa uczynić programem życia (II) (Mt 5,6-8)
20. Błogosławieństwa uczynić programem życia (III) (Mt 5,9-12)


IV. MAMY JEDNAK POMOC I WSPARCIE

21. Zaufać Bogu (Mt 6,25-34)
22. Zawierzyć Jezusowi (J 6,55-71)
23. Szukać wsparcia i mocy w Duchu Świętym (Dz 2,1-12)
24. Karmić się Eucharystią (Łk 22,19-20)
25. Przyjąć Maryję jako Matkę (J 19,25-27)
26. Modlić się (Łk 22,39-46)
27. Trwać we wspólnocie (Dz 2,42-47)

 

Fragment

1. Bóg wzywa – powołanie Abrahama

"Pan rzekł do Abrama: „Wyjdź z twojej ziemi rodzinnej i z domu twego ojca do kraju, który ci ukażę. Uczynię bowiem z ciebie wielki naród, będę ci błogosławił i twoje imię rozsławię: staniesz się błogosławieństwem. Będę błogosławił tym, którzy ciebie błogosławić będą, a tym, którzy tobie będą złorzeczyli, i ja będę złorzeczył. Przez ciebie będą otrzymywały błogosławieństwo ludy całej ziemi”.
Abram udał się w drogę, jak mu Pan rozkazał, a z nim poszedł i Lot. Abram miał siedemdziesiąt pięć lat, gdy wyszedł z Charanu" (Rdz 12,1-4).

Wyjaśnienie

Począwszy od dwunastego rozdziału, autor Księgi Rodzaju ukazuje żmudną pracę Boga, który zaczyna tworzyć nową ludzkość. Powołanie Abrama stanowi punkt zwrotny w dziejach świata. Po okresie dekadencji ludzkości w dziedzinie moralnej i religijnej zainterweniował Bóg, aby ukazać człowiekowi cel i pociągnąć go ku Sobie. Bóg zaczynał przemianę ludzkości od jednego człowieka. Był nim Abram, który opuścił Ur chaldejskie, aby szukać szczęścia na obcej ziemi. I można powiedzieć, że to pragnienie poszukiwania wykorzystał Bóg. W życiu patriarchy zdarzyło się coś niezwykłego. Gdzieś nad Eufratem, w tajemniczy sposób, przemówił do niego Bóg: „Wyjdź z twojej ziemi rodzinnej i z domu twego ojca do kraju, który ci ukażę” (Rdz 12,1). W tych słowach mieści się niezwykłość nowego wezwania, a przede wszystkim zaskakujące wymaganie rzucone temu, do kogo zostało ono skierowane. Musi zerwać wszystkie dotychczasowe związki i skierować się w niepewną przyszłość. „Wyjdź z twojej ziemi”, czyli z ojczyzny – to jest najszerszy krąg; „z twojej ziemi rodzinnej”, czyli z miejscowości – to jest bliższy krąg; „i z domu twego ojca”, a więc z rodziny – to jest najwęższy krąg. Bóg domaga się od Abrama poświęcenia wszystkiego, z czym był dotychczas związany: ojczyzny, miejscowości, rodziny. Tymczasem ten, który wzywał, był patriarsze nieznany. A jednak „Abram udał się w drogę, jak mu Pan rozkazał” (Rdz 12,4). Nastąpiło powołanie i odpowiedź człowieka.
W Biblii bardzo często powołać, znaczy tyle co oddzielić, odłączyć. W ogromnej większości opisów powołań biblijnych element centralny stanowi polecenie, by wezwany ruszył z miejsca, na którym dotychczas przebywał, by zostawił wszystko, co ma i poszedł.
Czy łatwo było Abramowi uwierzyć, zaufać? Przede wszystkim sam Bóg był kimś zupełnie obcym dla niego. Otóż ten Nieznany kazał mu opuścić rodzinną ziemię, dom ojca, większość krewnych i znajomych i wziąć tyle, ile można było zabrać ze sobą w ówczesnych warunkach podróżowania i ruszyć w drogę. Choć Abram prowadził koczowniczy tryb życia, to jednak posiadał własną ojczyznę; był właścicielem licznych stad owiec, miał żonę, rodzinę, krewnych; miał też swoich bogów, których czcił w sposób przyjęty przez ówczesnych ludzi. Natomiast odtąd będzie ciągle rozbijał i składał namioty. Dokąd ma iść? Wiedział tylko tyle: do kraju, który mu wskaże Bóg. Nic mu jednak nie było wiadomo, kiedy Bóg zechce zesłać jakiś znak i jaki będzie kraj, do którego zmierza.
Niektórzy twierdzą, że w tym opisie mieści się duchowość wykorzeniania. Każąc porzucić człowiekowi to, co posiada, Bóg wychowuje go. Podobnie uczyni ze swoim narodem i z wybitnymi jednostkami w dziejach zbawienia.
Pismo Święte uczy więc, że rodząca się wiara w jednego Boga jest przede wszystkim dziełem objawiającego się Stwórcy. To sam Bóg wkroczył w życie pasterza z Ur, pouczył go i kierował jego losem. To miłość Boża sprawiła, że zostali wybrani patriarchowie, a później ta sama miłość będzie stale towarzyszyć Izraelowi nawet w momentach błądzenia i zerwania przymierza. Wchodzimy tutaj w tajemnicę wybrania. Wyrazi to kiedyś dobitnie autor Księgi Powtórzonego Prawa: „Ciebie wybrał Pan, twój Bóg, byś spośród wszystkich narodów, które są na powierzchni ziemi, był ludem będącym Jego szczególną własnością. Pan wybrał was i znalazł upodobanie w was nie dlatego, że liczebnie przewyższacie wszystkie narody, gdyż ze wszystkich narodów jesteście najmniejszym, lecz ponieważ Pan was umiłował” (Pwt 7,6-8). „Wiedz, że nie ze względu na twoją cnotę Pan, twój Bóg, daje ci tę piękną ziemię na własność” (Pwt 9,6).
Inicjatywa należy do Boga, ale Biblia ciągle przypomina także o udziale człowieka w dziele zbawczym. Polega on przede wszystkim na chętnym przyjęciu pouczeń Stwórcy i na zaakceptowaniu Jego planów. Abram, któremu Bóg zmienił później imię na Abraham, zawierzył całkowicie Temu, który go wezwał. W powołaniu czymś niezwykle ważnym jest uświadomienie darmowości obietnic Bożych. Przyszłość Abrama będzie zależeć wyłącznie od wszechmocy Bożej: stara Sara urodzi syna obietnicy, mimo przeciwności losu patriarcha zamieszka w ziemi obietnicy.
Bóg wkroczył pierwszy i odtąd całe życie człowieka pozostaje pod znakiem powołania. Bóg wybrał go z rodziny, która „służyła bogom cudzym” (Joz 24,2) i prowadził swoimi drogami do nieznanej krainy. Powołanie to długi proces. Czy Abram pozostanie wierny mimo przeciwności i cierpień? Jakie to były próby, doświadczenia, cierpienia i przeciwności? Przecież nie dożył chwili, w której zrealizują się Boże obietnice. Doczekał się tylko zaślubin Izaaka (Rdz 23), które były jedynie początkiem realizacji zapowiedzi, że jego potomstwo będzie tak liczne jak gwiazdy na niebie. Doczekał się jedynie chwili, gdy mógł nabyć kawałek ziemi na grób. Była to tylko zapowiedź, że zaczyna się dopiero realizować obietnica ziemi obiecanej. Patriarcha przezwycięży jednak wszystkie trudności i dlatego autor natchniony napisze o nim: „Abram uwierzył i Pan poczytał mu to za zasługę” (Rdz 15,6). Można powiedzieć, że Bóg zbyt wiele wymaga od swych przyjaciół. Św. Teresa miała powiedzieć: „Nie należy się dziwić, Panie, że masz tak mało przyjaciół, skoro ich tak traktujesz”.
Bóg daje powoływanemu obietnicę, choć nie zawsze czyni to wyraźnie. Abramowi przyrzeka, że będzie go darzył swoim błogosławieństwem. Błogosławieństwo Boże było rzeczą niezwykle cenną dla ludzi Wschodu. Człowiek posiadający je cieszył się szczególną opieką ze strony Boga.
Ponadto powołanie pozostaje w jakiejś relacji do grupy (wspólnoty). Jednostki wybrane lub powoływane przez Boga miały swym posłannictwem umożliwić grupie lub narodowi trwanie w jego powołaniu zbiorowym. Bóg przyrzekał Abramowi przede wszystkim to, że uczyni zeń wielki naród. W osobie Abrama jest powoływany i obdarzany specjalnymi przywilejami cały, przyszły, co prawda, lecz w planach Bożych już istniejący, naród. Jest to początek zbawienia mesjańskiego. Bez wątpienia nie chodzi w tym wypadku o jednego człowieka. Wszyscy bowiem ludzie potrzebują zbawienia, gdyż sami nie mogą je sobie zapewnić. Dlatego Bóg wybrał jednego człowieka i jeden naród jako nosiciela objawienia. Nie oznacza to jednak, że inne narody zostały wykluczone z obietnicy, gdyż zbawienie miało być udziałem wszystkich.