TWÓRCZA OBECNOŚĆ W RODZINIE Konferencje dla matek i ojców Zobacz większe

TWÓRCZA OBECNOŚĆ W RODZINIE Konferencje dla matek i ojców

Nowy

ks. Teodor Szarwark

: Kazania
: Książki

18,00 zł

Opis

Powołanie do życia w małżeństwie i rodzinie to szczególna droga życiowa. Pan Bóg stworzył mężczyznę i kobietę właśnie po to, aby wzajemnie się wspierali w codziennych trudach małżeńskiego życia. Małżeństwo i rodzina jest dla wielu ludzi „drogą do sukcesu”, o czym pisze ks. Teodor Szarwark w książce pt. Twórcza obecność w rodzinie. Proponowana publikacja zawiera zbiór konferencji dla matek i ojców. Autor próbuje odpowiedzieć na pytanie, w jaki sposób stać się „człowiekiem sukcesu” w małżeństwie i rodzinie.

Więcej informacji

ISBN 978-83-733276-1-0
rok wydania 2009
ilość stron 176
format A5

Opinie

Na razie nie dodano żadnej recenzji.

Napisz opinię

TWÓRCZA OBECNOŚĆ W RODZINIE Konferencje dla matek i ojców

TWÓRCZA OBECNOŚĆ W RODZINIE Konferencje dla matek i ojców

Spis treści

KONFERENCJE DLA MATEK

I.
ZESTAW TEMATÓW

1. UMACNIAJ WIARĘ SWOICH DZIECI
2. NIECH MÓWI PRZEZ CIEBIE MIŁOŚĆ
3. BĄDŹ SPRAWIEDLIWA
4. PO CO PAN BÓG STWORZYŁ KOBIETĘ?
5. ODDAJ SIĘ MARYI NA WŁASNOŚĆ

II.
ZESTAW TEMATÓW

1. MATKA I DZIECKO
2. ŻYCIOWE PRÓBY
3. MATKA NAUCZYCIELKĄ GODNOŚCI
4. CUDOWNE PLOTKI


KONFERENCJE DLA OJCÓW

ZESTAW TEMATÓW

1. UFNOŚĆ
2. POTRZEBA OFIARY
3. ODWAGA
4. CZY TY JESTEŚ TYLKO OJCEM CZY RÓWNIEŻ TATUSIEM?
5. OJCOSTWO DZISIAJ


KONFERENCJE DLA MATEK I OJCÓW

I.
ZESTAW TEMATÓW

1. RODZINA JAKO SZKOŁA WIARY
2. MATKA I OJCIEC NAUCZYCIELAMI PRAKTYK RELIGIJNYCH
3. MATKA I OJCIEC PRZEWODNIKAMI PO ZWYCZAJACH RELIGIJNYCH
4. RODZINA KOŚCIOŁEM DOMOWYM
5. ABY DZIECIĘ ROSŁO I NABIERAŁO MOCY

II.
ZESTAW TEMATÓW

1. RODZINA MIEJSCEM FORMOWANIA SIĘ OSOBOWOŚCI DZIECKA
2. RODZICE A DOROSŁE DZIECI
3. CZCIJ OJCA TWEGO I MATKĘ TWOJĄ
4. BŁĘDY W WYCHOWANIU


III.
ZESTAW TEMATÓW

1. WYCHOWUJMY ROZTROPNIE
2. STAWIAJMY DZIECKU WYMAGANIA
3. FORMUJMY SUMIENIE DZIECKA
4. RODZINA ŹRÓDŁEM ŻYCIA
5. DZIECKO PRZED TELEWIZOREM I KOMPUTEREM
 

Fragment

1. UMACNIAJ WIARĘ SWOICH DZIECI


Św. Teresa od Dzieciątka Jezus w swoich Dziejach duszy wiele wspomnień poświęciła matce. Osierociła ona Teresę i jej siostry dość wcześnie. Potrafiła jednak rozbudzić głęboką wiarę w duszach swoich pięciu córek słowem i przykładem. W każdą niedzielę zabierała dzieci do kościoła. Tam razem wsłuchiwały się w słowo Boże i przystępowały do Komunii św. Po południu rodzice zabierali dzieci na przechadzkę, podczas której mogły one napawać się pięknem przyrody. Patrząc na rozległe łany zbóż, na zielone łąki, kolorowe kwiaty, matka zwracała ich uwagę na to, jak wielki jest Bóg, któremu otaczający je świat zawdzięcza istnienie. Wieczór kończył się wspólną modlitwą. Zawsze była ona wyrazem ich wielkiej miłości do Boga.
I tak w domu św. Teresy upływał dzień za dniem, tydzień za tygodniem. Rodzice cieszyli się pobożnością dzieci. Matka odczuwała radość, gdy patrząc na córki, widziała, jak wspaniały owoc przynosiło ziarno słowa zasiane w ich duszach. A kiedy jej zabrakło, starsze siostry umacniały wiarę młodszych w ten sam sposób, jak robiła to ich najukochańsza matka. Tereska, mając czternaście lat, sama zapragnęła zostać apostołką. Postanowiła uczyć prawd wiary zaniedbane dzieci. Czyniła to z wielką gorliwością.
Czcigodne matki, tak już jest, że najtrwalsze są wspomnienia z dzieciństwa. Te pierwsze doświadczenia religijne, jakie zawdzięczamy rodzicom, nie dadzą się wymazać. Nawet wtedy, kiedy gubimy się na drodze do Boga. Tak już jest, że człowiek patrzy na świat oczami rodziców, matek i ojców. W Polsce to matki głównie troszczą się o życie religijne swoich dzieci. Dlatego, drogie matki, na was spoczywa wielka odpowiedzialność. Nie zwolni was od niej ani nauczyciel, ani katecheta.
W ostatnich latach przeprowadza się badania, które mają dać odpowiedź na pytanie, od czego zależy intensywność praktyk religijnych w wieku dojrzałym. Okazuje się, że największy wpływ ma systematyczność praktyk rodziców. Te same badania wykazały, że dzieci z rodzin niepraktykujących, bez względu na to, czy uczestniczyły w szkolnej katechezie czy nie, zaraz po ukończeniu szkoły, zarzucały praktyki. To od was, drogie matki, zależy trwałość praktyk religijnych waszych dzieci. Wy jesteście najlepszymi nauczycielkami wiary, bo nie tylko przekazujecie dziecku pewną wiedzę, ale wprowadzacie je także w ważne doświadczenie. Jeśli zdacie się wyłącznie na katechetę, to możecie się bardzo zawieść.
Były takie chwile w dziejach, kiedy ważyły się losy naszej ojczyzny. To nieprzyjaciel stawał u jej bram, to znów jakieś konflikty wewnętrzne stanowiły poważne zagrożenie. I to, że wszystko zakończyło się pomyślnie, zawdzięczamy wybitnym jednostkom, które stanęły na wysokości zadania. Dzisiaj wiele zależy od was. W waszych rękach leży los przyszłego pokolenia. O was będą kiedyś pisać: Polska nie zginęła, bo miała dobre, religijne matki. I dziś potrzeba takich matek, bo naszej wspólnocie narodowej grożą przeróżne niebezpieczeństwa, zwłaszcza niebezpieczeństwo utraty wiary.
Wiemy, w jak trudnych warunkach znajdował się Kościół w pierwszych wiekach chrześcijaństwa. W ciągłych zmaganiach się z prześladowaniami można dopatrzyć się analogii do walki Dawida z Goliatem. Kościół wypełnia misję powierzoną mu przez Jezusa Chrystusa. Nie szuka ziemskich celów. Głosi słowo Boże, prawdę niezmienną. Chce nieść wszystkim miłość, jak to czynił Jezus Chrystus.
I wam, drogie matki, Kościół wskazuje drogę powołania. I do was kieruje swoje nauczanie. Czy wsłuchujecie się w nie? Czy kierujecie się nim w życiu? Kościół uczy wasze dzieci prawd katechizmowych. Czyni to z wielkim wysiłkiem. Uczy dzieci kochać rodziców. Podnosi wasz autorytet. Ale najważniejsze należy do was. To wy zadecydujecie o jakości wiary kolejnego pokolenia Polaków.
Kardynał August Hlond nie miał słów wdzięczności dla swojej matki. Często z wdzięcznością całował jej ręce. W ten sposób dziękował jej za przygotowanie do pierwszej spowiedzi i Komunii św. Dziękował też za to, że pomogła mu
w przygotowaniu do sakramentu bierzmowania i kapłaństwa. „Dzięki tobie, matko – jak mówił – prawdy religijne zapuściły głęboko korzenie w moim umyśle, opanowały moje uczucia i zapaliły moją wolę do dobrego”.
I wy umacniajcie wiarę swoich, aby w ich duszach zapuściła głębokie korzenie.
Pewien pisarz na co dzień mógł obserwować swoją matkę podczas modlitwy w kościele i w domu. Kiedyś zapytał: „Mamo, dlaczego tak długo się modlisz?”. W odpowiedzi usłyszał: „Chcę, abyś został dzielnym i dobrym człowiekiem”. Wtedy zrozumiał, o jak ważną sprawę chodzi. Pamiętajcie, i was dziecko musi często widzieć w kościele, jak się modlicie po Komunii św.
Życie niesie ze sobą różne próby. W chwilach krytycznych okażcie dziecku życzliwość. Podnieście je na duchu. Wzbudźcie wiarę w opatrzność Bożą. Wskażcie na rolę modlitwy. Jeśli spotka je zawód, czy nieszczęście, uczcie je cierpliwego niesienia krzyża. Jeśli będziecie to robić, to w ten sposób umocnicie wiarę dziecka, a tym samym obdarzycie światłem, które je poprowadzi poprzez wszystkie ciemności życia doczesnego do wiecznej przystani.