Dzieciom na drogę. Homilie dla dzieci. Marzec maj 2007. Rok C Zobacz większe

Dzieciom na drogę. Homilie dla dzieci. Marzec maj 2007. Rok C

Nowy

ks. Wojciech Rzemiński

: Biblioteka duszpasterza
: Kazania
: Książki

12,00 zł

Opis

Zbiór homilii dla dzieci na niedziele i święta okresu Wielkiego Postu i Wielkanocy . Każda jednostka składa się z wprowadzenia do liturgii, homilii, modlitwy wiernych i słowa przed rozesłaniem.

Więcej informacji

ISBN 978-83-733238-4-1
rok wydania 2007
typ wydania1 1
ilość stron 80
format A5

Opinie

Na razie nie dodano żadnej recenzji.

Napisz opinię

Dzieciom na drogę. Homilie dla dzieci. Marzec maj 2007. Rok C

Dzieciom na drogę. Homilie dla dzieci. Marzec maj 2007. Rok C

Spis treści

I NIEDZIELA ADWENTU 03.12.2006
Homilia – Bóg daje nam czas odnowy
UROCZYSTOŚĆ NIEPOKALANEGO POCZĘCIA
NAJŚWIĘTSZEJ MARYI PANNY 08.12.2006
Homilia – Maryjo bez grzechu poczęta,
módl się za nami
II NIEDZIELA ADWENTU 10.12.2006
Homilia – Przyjście Jezusa napełnia nas radością
i mobilizuje do pracy nad sobą 19
III NIEDZIELA ADWENTU 17.12.2006
Homilia – Adwent: czas wspinania się
i pokonywania trudności
IV NIEDZIELA ADWENTU 24.12.2006
Homilia – Po co są święta Bożego Narodzenia?
UROCZYSTOŚĆ NARODZENIA PAŃSKIEGO
25.12.2006
Homilia – Otwartym sercem przyjąć Zbawiciela
NIEDZIELA ŚWIĘTEJ RODZINY 31.12.2006
Homilia – Uczmy się miłości w rodzinach
UROCZYSTOŚĆ ŚWIĘTEJ BOŻEJ RODZICIELKI
NOWY ROK 01.01.2007
Homilia – Serce lepsze od komputera
OBJAWIENIE PAŃSKIE 06.01.2007
Homilia – Legenda o Czwartym Królu
NIEDZIELA CHRZTU PAŃSKIEGO 07.01.2007
Homilia – Nasz chrzest 52
III NIEDZIELA ZWYKŁA 21.01.2007
Homilia – O świętowaniu niedzieli
IV NIEDZIELA ZWYKŁA 28.01.2007
Homilia – W życiu potrzeba miłości
V NIEDZIELA ZWYKŁA 04.02.2007
Homilia – Zaproszeni do pójścia za Jezusem
VI NIEDZIELA ZWYKŁA 11.02.2007
Homilia – Pan Jezus jest z nami w radościach
i w smutku
VII NIEDZIELA ZWYKŁA 18.02.2007
Homilia – Miłujmy naszych bliźnich

 

Fragment

Homilia – Zaproszeni do pójścia za Jezusem
I. Spotykać Jezusa
Kochane dzieci. Kiedyś byłem na wycieczce w Zakopanem ze swoją klasą ze szkoły podstawowej. Wszystkie dzieci lubią takie wyjazdy, wyprawy krótsze lub dłuższe. Same mogłybyście na ten temat na pewno dużo powiedzieć. W czasie tamtej wycieczki przechodziliśmy przez główny zakopiański deptak – to znaczy słynne Krupówki. W pewnym momencie zobaczyliśmy dużą grupę ludzi – każdy z nich starał się zobaczyć, co też ciekawego dzieje się w środku ich gromady. Jedni schylali się, inni stawali na palcach, wszyscy tłoczyli się dookoła. Oczywiście do grona tych ciekawskich dołączyła także nasza klasa. Po chwili okazało się, że to dwaj komicy są sprawcami tego niezwykłego zamieszania. Ich występ rzeczywiście był bardzo udany, o czym świadczyły częste wybuchy śmiechu zgromadzonych widzów. Okrzykom podziwu i oklaskom nie było końca.
Dzisiejsza Ewangelia, której wysłuchaliśmy przed chwilą, opisuje trochę podobną historię. Wydarzyła się ona prawie dwa tysiące lat temu nad jeziorem Genezaret. Właśnie pojawił się w owej okolicy Pan Jezus. Ludzie, którzy dowiedzieli się o tym zaczęli gromadzić się wokół niego. Na pewno było bardzo dużo takich, którzy chcieli spotkać się ze Zbawicielem. Autor Ewangelii, św. Łukasz, zapisał bowiem: „Wielki tłum cisnął się do Jezusa"
(Łk 5,1). Każdy z nich musiał dobrze wiedzieć, kim jest Pan Jezus. Może spotykali Go już wcześniej, być może już kiedyś Go słuchali, może uzdrowił kogoś z ich bliskich.
My również, drogie dzieci, mamy podobne możliwości spotykania się z Panem Jezusem. To przecież właśnie On jest obecny tu, w kościele. Ten sam, który nauczał nad jeziorem Genezaret. Bo On, Zbawiciel, ciągle żyje. Wszyscy, którzy mocno w to wierzą, pragną się z Nim spotykać. Spotykać jak najczęściej. Niech każdy z nas zastanowi się: czy ja naprawdę zdaję sobie sprawę z tego, że tu, w kościele, jest obecny sam Pan Jezus? Czy zawsze robię wszystko, aby się z Nim tutaj spotkać? Jeśli tak, to będę się starał zawsze punktualnie przyjść do kościoła na Mszę Świętą, będę zawsze obecny blisko ołtarza.
II. Słuchać Zbawiciela
Ludzie, którzy gromadzili się nad jeziorem Genezaret, aby spotkać Jezusa, nie chcieli Go tylko zobaczyć. Ich celem było nie tylko popatrzeć, przyjrzeć się Zbawicielowi. Jak poucza nas św. Łukasz, oni przychodzili, „aby słuchać słowa Bożego” (Łk 5,1). I stąd płynie dla nas kolejna lekcja: Nie przychodzimy do kościoła, aby tylko spędzić tutaj trochę czasu. Nie wystarczy tutaj tylko być, trochę postać, poklęczeć czy posiedzieć. Tutaj, w kościele, Pan Jezus kieruje do nas swoje słowo. W jednej z przypowieści On sam przyrównał to słowo do ziarna, które siewca wrzuca w ziemię. Ziarno pada w różne miejsca, między ciernie, na skałę, na drogę. Tam ziarno nie wyda owocu. Tylko te ziarna, które padły na dobrą glebę, mogą przynieść obfite owoce. Pan Jezus pragnie, abyśmy byli taką urodzajną glebą. Chce, abyśmy chętnie i z otwartym sercem słuchali Jego słów.
Słowa Pana Jezusa są niezwykłe, czasem może nawet niezrozumiałe. Takie właśnie były słowa wypowiedziane do Piotra w dzisiejszej Ewangelii. Zbawiciel mówi do Apostoła, aby wypłynął na jezioro i zarzucił sieci. Dziwnie brzmiało to polecenie w uszach doświadczonego rybaka, bo przecież całą noc spędził w łodzi na łowieniu ryb i nie złowił nic. Ale Piotr wiedział, kim jest Ten, który zwrócił się do niego. Zarzucił sieci wielce się zdziwili z powodu mnóstwa złowionych ryb. Warto więc słuchać Pana Jezusa, warto Mu ufać w każdej sytuacji życiowej, a wtedy może i nas spotkają cudowne rzeczy.
III. Być apostołem
Wspomniałem przed chwilą, że Pan Jezus oczekuje, abyśmy, słuchając Jego słów, przynosili dobre owoce. On pragnie, abyśmy poznawali Jego naukę i wprowadzali ją w życie. To wcale niełatwe zadanie, ale Pan Jezus zawsze wspiera swoich naśladowców.
Cud, którego doświadczył św. Piotr, miał służyć konkretnemu celowi. Pan Jezus chciał umocnić wiarę Piotra, aby ten mógł podjąć się nowego zadania. Tą nową misją Piotra było „łowienie” ludzi, zdobywanie ich dla Chrystusa, dla królestwa Bożego. Trzeba było zostawić wszystko: sieci, łodzie, bliskich. Piotr, mimo wahań, poszedł jednak za Chrystusem i stał się wielkim Apostołem.
Takim małym apostołem może stać się każdy przyjaciel Chrystusa. Każdy z was. Trzeba tylko słuchać nauki Pana Jezusa i starać się ją realizować w codziennym życiu. Żeby apostołować, nie trzeba też wcale rozstawać się z bliskimi i udawać się w nieznane. Apostołować można bowiem wszędzie. W szkole, na ulicy, w domu. A zatem chętnie spotykajmy się z Panem Jezusem, uważnie słuchajmy Jego słów i bądźmy odważnymi apostołami.