PRZYPATRZMY SIĘ POWOŁANIU NASZEMU. Materiały homiletyczne na rok liturgiczny 2006/2007 Cykl C. Część 2 Zobacz większe

PRZYPATRZMY SIĘ POWOŁANIU NASZEMU. Materiały homiletyczne na rok liturgiczny 2006/2007 Cykl C. Część 2

Nowy

ks. Wiesław Piotrowski

: Homiletyka
: Książki

15,00 zł

Opis

Zbiór zawiera materiały (proponowane pieśni, wprowadzenie do Mszy św., teksty homilii lub adoracji, modlitw wiernych) na okres Wielkiego Postu, Triduum Paschalnego i okres Wielkanocny, które w zamiarze autorów mają pomóc odkryć tajemnicę naszego powołania oraz ukazywać różnorodność powołań chrześcijańskich i ich komplementarności, a przede wszystkim akcentują podstawowe powołanie każdego chrześcijanina, jakim jest powołanie do świętości.

Więcej informacji

ISBN 978-83-733241-3-8
rok wydania 2007
typ wydania1 2
ilość stron 147
format A5

Opinie

Na razie nie dodano żadnej recenzji.

Napisz opinię

PRZYPATRZMY SIĘ POWOŁANIU NASZEMU. Materiały homiletyczne na rok liturgiczny 2006/2007 Cykl C. Część 2

PRZYPATRZMY SIĘ POWOŁANIU NASZEMU. Materiały homiletyczne na rok liturgiczny 2006/2007 Cykl C. Część 2

Spis treści

Wprowadzenie do programu duszpastersko-homiletycznego na rok 2006/2007
ŚRODA POPIELCOWA – 21.02.2007
I NIEDZIELA WIELKIEGO POSTU – 25.02.2007
II NIEDZIELA WIELKIEGO POSTU – 04.03.2007
III NIEDZIELA WIELKIEGO POSTU – 11.03.2007
IV NIEDZIELA WIELKIEGO POSTU – 18.03.2007
V NIEDZIELA WIELKIEGO POSTU – 25.03.2007
NIEDZIELA PALMOWA – 01.04.2007
WIELKI CZWARTEK – 05.04.2007
WIELKI PIĄTEK – 06.04.2007
WIGILIA PASCHALNA – 07.04.2007
NIEDZIELA ZMARTWYCHWSTANIA PAŃSKIEGO – 08.04.2007
II NIEDZIELA WIELKANOCNA, NIEDZIELA
MIŁOSIERDZIA BOŻEGO – 15.04.2007
III NIEDZIELA WIELKANOCNA – 22.04.2007
IV NIEDZIELA WIELKANOCNA – 29.04.2007
UROCZYSTOŚĆ NAJŚWIĘTSZEJ MARYI PANNY
KRÓLOWEJ POLSKI – 03.05.2007
V NIEDZIELA WIELKANOCNA – 06.05.2007
VI NIEDZIELA WIELKANOCNA – 13.05.2007
VII NIEDZIELA WIELKANOCNA, UROCZYSTOŚĆ
WNIEBOWSTĄPIENIA PANA JEZUSA – 20.05.2007
NIEDZIELA ZESŁANIA DUCHA ŚWIĘTEGO – 27.05.2007
 

Fragment

Powołanie do życia rozumnego
I. Co to znaczy żyć rozumnie?
Wymowna jest scena opisana przez Świętego Łukasza w dzisiejszej Ewangelii. Na prowokujące, podstępne słowa szatana, w odpowiedzi padają słowa Boże, zaczerpnięte z ksiąg świętych. Pan Jezus jako najlepszy znawca człowieka daje nam dziś na początku Wielkiego Postu poglądową lekcję rozumnej realizacji naszego chrześcijańskiego powołania. Żyć rozumnie oznacza bowiem budować swoje życie na prawdzie Bożej, a nie na kłamliwych iluzjach szatana, narzucającego człowiekowi własną logikę myślenia i postępowania.
Widocznie treść tej lekcji jest dla naszego życia bardzo ważna, skoro prze-kazało nam ją aż trzech Ewangelistów: Mateusz (zob. Mt 4,1-11), Marek (zob. Mk 1,12-13) oraz Łukasz (Łk 4,1-13). Trzykrotne, za każdym razem inne, próby kusiciela symbolizują trzy najbardziej poważne zagrożenia, które wciąż od nowa próbują podcinać u samych korzeni nasze chrześcijańskie powołanie. Są to: wizja łatwego życia, szukanie taniej popularności oraz zapominanie o tym, komu powinniśmy służyć, kto jest naszym Panem. Przypatrzmy się przez chwilę tym trzem zagrożeniom.
II. Żyć rozumnie – nie znaczy „łatwo”
„Jeśli jesteś Synem Bożym, powiedz temu kamieniowi, żeby się stał chlebem” (Łk 4,3) – mówi szatan do Jezusa, roztaczając wizję życia łatwego: życia bez trudu, bez wyrzeczeń, bez ofiary, bez krzyża. Skoro jesteś głodny, Bóg uczyni cud: kamienie staną się chlebem. Co więcej, wszystkie twoje głody zostaną zaspokojone. Po co się trudzić, po co pracować, po co budować nowy świat, po co wsta-wać co dnia i kłaść się późno w nocy. Jakoś tam będzie. Bóg zaradzi.
Otóż nie zaradzi. Bo w racjonalnym planie Bożym, nakreślonym dla człowieka jeszcze przed jego upadkiem w pierwszy grzech, była praca: strzeżenie i uprawianie rajskiego ogrodu (zob. Rdz 2,15). A tym bardziej po grzechu (zob. Rdz 3,17-19). A Jezus, który przecież dla każdego chrześcijanina jest obowiązującym wzorem i drogowskazem, zarówno słowem swoim, jak i przykładem własnego życia ukazał, że tylko przez trud, pracę, wyrzeczenie i ofiarę można zdążać do obiecanego królestwa. Chry-stus zaplanował dla swojego Kościoła drogi strome i wyboiste. Może kaleczy się na nich nogi, ale się nie błądzi. Idzie się bezpiecznie i pewnie.
Chrześcijaństwo miękkie i wygodne szybko traci smak swego nadprzyrodzonego przeznaczenia. Chrześcijanin, który ma pod dostatkiem chleba, którego nie gnębi troska o jutro i nie mobilizuje żadna potrzeba, od którego nie żąda się żadnych wyrzeczeń, łatwo staje się chrześcijaninem zanurzonym całkowicie w do-czesności, ślepym na to, co duchowe, ubóstwiającym materię i spełniającym wszystkie zachcianki swego ciała. Warto sobie uświadomić, że współczesny laicyzm krajów europejskich wyrósł nie z przesłanek filozoficznych, ale z suto, na co dzień zastawionego stołu, luksusowych samochodów, drogich po-dróży, nabitego portfela, finansowych zabezpieczeń na każdą krytyczną ewentualność i z przekonania, że wszystko wolno człowiekowi, że na wszystko może sobie pozwolić!
Pan Jezus – jak słyszeliśmy w Ewangelii – nie ułatwia sobie życia cudem. Nie przemienia kamienia w chleb, choć był naprawdę głodny i wyniszczony postem. Nie mógłby później być wzorem dla swoich głodnych, zapracowanych i umęczonych uczniów. Kusicielowi, a także wszystkim zatroskanym o jutro wskazuje na inny chleb, o którym nie wolno człowiekowi zapomnieć, gdy przykłada ręce do budowy zasobniejszego świata. Chlebem tym jest słowo Boże i cała ta rzeczywistość, którą to słowo człowiekowi udostępnia i do której go zaprasza. Chrystus, odwołując się do Księgi Powtórzonego Prawa, mówi do kusiciela: „Napisane jest: Nie samym chlebem żyje człowiek” (Łk 4,4; por. Pwt 8,3).
III. Żyć rozumnie – nie znaczy „populistycznie”
Druga próba szatana dotyczy chęci zdobywania taniej popularności. „Jeśli jesteś Synem Bożym, rzuć się stąd w dół” (Łk 4,9). Skoczyć z narożnika wysokich murów świątyni w pięćdziesięciometrową przepaść, na oczach tłumu, oznacza natychmiastowe zdobycie popularności i poklasku. Nie takimi jednak metodami pragnie Jezus pozyskiwać swych uczniów. Będzie czynił cuda, owszem, nawet wiele cudów. Ale każdy z tych zadziwiających znaków będzie zawsze służył ugrun-towaniu wiary, przygotowaniu człowieka do przyjęcia trudnych tajemnic lub żądań Bożych. Nigdy dla zdobycia poklasku i popularności. Tak było, gdy chciano Jezusa obwołać królem! Nie poszedł drogą taniego populizmu, ponieważ wiedział, że prowadzi on do nikąd.
Nas natomiast kusiciel chce za wszelką cenę namówić do budowania życia nie na fundamencie prawdy, ale na oczekiwaniach otoczenia. Mówi żyj tak, by swoją innością nie urazić, czy nie zdziwić otoczenia. W środowisku ludzi wierzących dopasuj się do ich mentalno-ści. Chodź do kościoła, spowiadaj się, komunikuj. W otoczeniu niewierzących, obojętnych religijnie, a może nawet wrogów Kościoła ukryj starannie wszystko, co mogłoby zdradzić, że należysz do Chrystusa. Ponieważ tam, gdzie pracujesz, zagranicą, inni nie chodzą do kościoła, to ty też nie musisz! Ponieważ inni zamieszkali razem przed ślubem – ty też możesz, żeby nie uchodzić za nieżyciowego, zresztą tak jest przecież ekonomiczniej! Jeśli nadarzy się okazja, a może i bez okazji, nie szczędź krytyki biskupom, księżom, zasadom moralnym Kościoła dotyczącym miłości, małżeństwa i rodziny. Patrz tak na wszystko, jak każe moda, film, telewizja czy bezwyznaniowa prasa.
Jezus, odrzucając stanowczo pokusę taniej popularności, jaką roztoczył przed Nim kusiciel, chciał nas pouczyć, że chrześcijaninowi nie wolno mieć kręgosłupa z gumy, który wykonuje ukłony na wszystkie cztery strony świata. Prowadzi to bowiem do we-wnętrznego zakłamania, a w konsekwencji do pogardy samym sobą. Chrześcijanin powinien być zawsze tym, na kogo wskazuje jego powołanie, choćby się to otoczeniu nie podobało. Powinien być sobą zawsze i w każdych okolicznościach życia! Dlatego Jezus mówi do kusiciela, ostrzegając równocześnie nas: „Nie będziesz wystawiał na próbę Pana, Boga swego” (Łk 4,12; por. Pwt 6,16).
IV. Żyć rozumnie – to pamiętać, kto jest moim Panem
Trzecie podejście szatana wiąże się z obietnicą: „Tobie dam potęgę i wspaniałość tego wszyst-kiego. (…) Jeśli więc upadniesz [na ziemię] i oddasz mi pokłon, wszystko będzie Twoje” (Łk 4,6-7). Szatan zawsze kłamie, ilekroć obiecuje człowiekowi jakiekolwiek dobra. Pod tym względem dał się poznać już w raju. Teraz też, bo przecież ziemia nie jest własnością diabła. Tylko Bóg jest Panem wszechświata i tylko Jemu należy się cześć! Niestety, wielu z nas ślepo przyjmuje jego podstępne obietnice. Za puste słowa, za obietnice bez pokrycia człowiek nieraz rezygnuje z prawdziwych dóbr, które mu Bóg przygotował, a które będąc wszechmocnym i prawdomównym, da rzeczywiście kiedyś swoim wyznawcom.
Gdy człowiek przestaje słuchać Boga, przestaje Jemu służyć i od Niego spodziewać się wszystkiego tu na ziemi i w wieczności, wówczas nawet nie spostrzega, kiedy zmienia Pana, któremu obiecywał wierną służbę wynikającą z faktu bycia chrześcijaninem, uczniem Chrystusa. Pochylony ku ziemi, zapatrzony tylko w doczesność, napełniający ręce, kieszenie i serce wyłącznie dobrami tego świata, głuchy na wołanie wieczności, spostrzega któregoś dnia, że nie należy już do Tego, komu kiedyś służył. Zmieniając służbę, zmienił też całą swoją orientację życiową, po-rzucił dotychczasową drogę, wybrał nowy cel życia i wziął na siebie wszystkie konsekwencje, wynikające z tej zmiany. Dla chrześcijanina tego rodzaju przejście pod inny sztandar oznacza rzeczywistą katastrofę, sięgającą skutkami w całą wieczność.
Dlatego tak ważne jest wpisanie na zawsze i nieustanne strzeżenie w przestrzeni naszego życiowego powołania słów, które za Księgą Powtórzonego Prawa przytacza Pan Jezus: „Panu, Bogu swemu, będziesz oddawał pokłon i Jemu samemu służyć będziesz” (Łk 4,8; por. Pwt 6,13). Niech te słowa, łącznie z poprzednimi: „Nie będziesz wystawiał na próbę Pana, Boga swego” (Łk 4,12) oraz „Nie samym chlebem żyje człowiek” (Łk 4,4), staną się naszym programem na rozpoczynający się Wielki Post. Niech ich przestrzeganie pozwoli każdemu z nas rozumnie przeżyć i wykorzystać czas łaski, nawrócenia oraz pojednania z Bogiem i z ludźmi.